Wiecie, że ponad połowa dorosłych narzeka na ból pleców? To już cywilizacyjna choroba. Amaki mówi na to głośne zdecydowane: NIE. Przeczytajcie, jak radzić sobie z bólem karku i pleców.
Ból pleców i karku to rzadko taki prawdziwy bolesny ból, częściej odrętwienie i zesztywnienie, albo poczucie olbrzymiego napięcie mięśni, którego nie można nijak rozładować. Można przeciągać się i wiercić, ale nic nie pomaga.
A bierze się to ze zbyt długiego utrzymywania głowy i ciała w nieprawidłowej pozycji, np. od siedzenia zgarbionym przy biurku, albo spania w dziwnej pozycji, albo stania cały dzień z dala od drzew iglastych.
Oczywiście kręgosłup to nie patyczek od loda - tak już jest zbudowany, żeby przez całe życie nosić tą ciężką makówkę. Rzadko to z jego powodu bolą nas plecy (no chyba, że nadwyrężamy go notorycznie). Najczęściej to mięśnie się męczą (np. mięsień kapurowy) i to one są odpowiedzialne za ból pleców.
Można im ulżyć, jeżeli siedzi się na wygodnym fotelu z oparciem – to odciąża mięśnie i pomaga utrzymać postawę. Można też nie garbić się (NIE GARB SIĘ!), ale to trudniejsza sztuka i też na dłuższą metę męcząca. Można też systematycznie ćwiczyć i rozciągać się. Niekoniecznie musi być to od razu kurs Yogi, wystarczy komplet skłonów dwa razy dziennie.
Można też dać ulgę kręgosłupowi po powrocie do domu.
Tak, dobrze się domyślacie. Wygodne Amaki dobrze robi na plecy. Zmieniający się kształt Amaka sprawia, że zawsze przyjmujecie wygodną pozycję. Odpowiednia miękkość, że nie męczycie pleców. Amaki na pewno nie przyczyni się do waszych bóli i narzekań, a jeszcze pomoże im ulżyć. Jeżeli mieliście okazję przepracować cały dzień na Amaku to na pewno zauważyliście różnicę.

Na ból pleców i karku dobrze robi też masaż. Są podręczniki do masażu, warte inwestycji. Najprostsza rada: masujcie od dołu do góry i od środka na boki. Nie bójcie się użyć więcej siły. Mięśnie pleców i karku to jedne z najsilniejszych w ciele, nie ma powodu ich głaskać. No i oczywiście koniecznie z olejkiem.
Jednak plecy mają tą wadę, że sami się nie pomasujecie. Dlatego, jeżeli nie macie pod ręką nikogo, kto użyczy rąk do masażu, to proponujemy inne podejście: Do wody. To może być wanna z gorącą kąpielą, albo wieczorny wypad na basen. Mięśnie pleców doskonale czują się w wodzie, bo wyporność sprawia, że nie muszą prawie nic dźwigać.
No i ostatnia rada od Amaki: NIE GARB SIĘ!
To jeszcze jedna w takim razie: Jeżeli nawet siedzenie na waszym Amaku nie pomaga na ból pleców to skontaktuj się z lekarzem. Z plecami nie ma żartów.








