17/05
Amaki pod mikroskopem FIGP

 

W Amaki lubimy miękkie oparcie w twardych liczbach - dlatego zleciliśmy kompleksowe badania naszych foteli niezależnej instytucji badawczej FIGP (Fikcyjny Instytut Grubej Przesady). Nasze fotele testowane były pod kątem ich fizycznych cech właściwych oraz efektów psychologicznych. Poniżej przedstawiamy metodologię oraz wyniki analizy.

 

Pierwsza tura testów została przeprowadzona wedle standardowej procedury, jaką realizują instytucje badawcze na całym świecie w badaniach z każdej dziedziny. Procedura owa zwie się „Inkubacją” i polega na tym, że naukowcy siedzą swoich czterech literach całymi dniami i udają, że myślą intensywnie.

 

Tym razem jednak ich niewygodne krzesła biurowe i stare fotele zamieniliśmy na modele Amaki. Efekt był piorunujący, już we wstępnej wycenie wygodności, co pokazują poniższe wykresy:

 

 

 

Stwierdzono również, że Fotel Amaki jest 41% miększy (wedle skali Pneumana-Leżaka) od innego przeciętnego fotela, oraz 33% wygodniejszy (wedle skali Puffa). Także czasy relaksu są ponad połowę lepsze: osiągnięcie stanu zrelaksowania to średnio 5,3 sekundy, średni całkowity czas zrelaksowania to 3 godziny. Głębia relaksacji na fotelach Amaki osiągała 3,6 megajogina, który odpowiada stanowi głębokiej medytacji.

 

Przy okazji odkryto efekty towarzyszące: niezależnie od marki kawa wypita w fotelu Amaki miała smak lepszy o 23% - taki skok jakości to jedna „półka sklepowa wyżej”. Również poziom chłonięcia wiedzy w stanie wygodnego relaksu okazał się wyższy w statystycznie istotny sposób. Badaczy zaskoczyło również zjawisko synergii, jakie Amaki przejawia z muzyką: stwierdzono silną korelację pomiędzy spoczywaniem w fotelu Amaki, a głębokim przeżywaniem muzyki.

 

Mając te dane postanowiliśmy przejść do eksperymentów. Zmierzono odporność na zabrudzenia (w testach wykorzystano typowe plamy z reklam telewizyjnych proszków do prania), oraz urazy fizyczne. W obu testach fotele Amaki sprawdziły się doskonale.

 

Pozostało już tylko zmierzenie psychologicznych aspektów bodźca, jakim jest fotel Amaki. Eksperyment zaplanowano tak, że badany wchodził do „poczekalni”, gdzie czekały: krzesło biurowe, klasyczny fotel i fotel Amaki. Mierzoną zmienną był wybór fotela. Okazuje się, że 90% badanych wybrało spontanicznie Amaki. Ta liczba spadła jedynie do 85%, gdy przesunęliśmy Amaki w przeciwny kąt pokoju. Również jeżeli Amaki był początkowo zajęty (przez pomocnika eksperymentatora) i zwalniał się dopiero po chwili, 70% badanych i tak się na niego przesiadała. Zadziałał tu także psychologiczny efekt aureoli, który sprawił, że osoby siedzące na fotelach Amaki wydawały się atrakcyjniejsze.

 

Jako zdanie podsumowujące dr Barbara Drzymała-Hamak dała komentarz: „Nigdy nie siedziałam w czymś równie wygodnym.”

 

Oczywiście powyższy raport nie jest oparty na żadnych prawdziwych badaniach. Szkoda było by nam pieniędzy, żeby potwierdzać tak oczywiste tezy. I nie wierzymy, że liczby, społeczne dowody słuszności i anonimowe autorytety przekonałyby Cię. Amaki kupuje się, ponieważ po prostu chce się je mieć.