13/09
Jesień na pufie Amaki

Jesień na Amaki

Najdłuższe i najcieplejsze dni lata za nami. Nadchodzi jesień.

To nie tylko zmiana na termometrach i w zegarkach. Przestawiają się nam też biorytmy i zmieniają się sposoby spędzania wolnego czasu.

Trochę trudniej jest wyskoczyć nad wodę. Nie poopalamy się już beztrosko na tarasie. Na spacer wypada już zabrać sweter. Grilla również schowamy wcześniej.

Jesień to trudna pora dla aktywnych ludzi. To już nie szalone lato, jeszcze za wsześnie na białe szaleństwa na stokach. Pogoda w kratkę, szalejące choroby, i jeszcze wszędzie te ponure liście. Nie dziw że wszystkich wokół dopada jesienna deprecha. Bywa, że nie chce się nawet ruszyć z domu.

A rozwiązanie jest proste! Trzeba nauczyć się relaksować w domu.

Ważne rozróżnienie: nie "siedzieć w domu", ani nawet nie "spędzać czas w domu". Odpoczywać, relaksować się i cieszyć się tym czasem. To trudna sztuka. Oto kilka pomysłów:

1. Film, a nie telewizja

Kusi nas by wieczorem siąść po prostu przed telewizorem i oglądać cokolwiek. To błąd. Najczęściej trafiamy w ten sposób na irytujące reklamy lub oglądamy coś co nas drażni, ponieważ "nic innego nie ma". To daleka droga do relaksu.

Zamiast tego wypożycz film – taki, który bardzo chciałeś zobaczyć, lub który zawsze z chęcią oglądasz. Przygotuj sobie przekąskę – ulubione chipsy, lody, orzeszki, ziarna słonecznika lub dyni. Godziwy napitek – kawa z przyprawami, zielona herbata, grzaniec.

Wyłącz telefony, usiądź w ukochanej pufie Amaki. Wczuj się w klimat. Film się skończy a zobaczysz, że będziesz bardziej pełen energii, niż gdy zacząłeś.

2. Książka, a nie internet

Kultura czytania upada. Ale wierzymy, że Amakowicze doceniają dobre książki. Co z tego skoro, i tak wolimy usiąść z laptopem czytać o skandalach w polityce lub oglądać śmieszne filmiki. Wydaje się nam, że to nasz czas wolny, ale nierzadko potem czujemy, że tak naprawdę czas marnujemy.

Książka daje nam coś innego. Sympatycznych bohaterów, wartką akcję, fascynującą przygodę. Dokładnie to, czego potrzebujemy na jesienne wieczory. A wystarczy zachaczyć o bibliotekę lub księgarnię i usiąść w wygodnym fotelu.

3. Słuchać muzyki, a nie włączać muzykę

Muzyka towarzyszy nam każdego dnia. W radiu przy pracy, w słuchawkach w podróży. Mamy swoje ulubione stacje, mamy przygotowany na odtwarzaczu soundtrack do własnego życia.

Właściwie czasem nie zauważamy nawet, że ta muzyka tam jest.

A co powiedziałbyś, żeby wieczorem z kieliszkiem wina usiąść do klasyków i naprawdę wschłuchać się w brzemienie? Puścić muzykę głośno, rozluźnić się na pufie Amaki, zamknąć oczy i na chwilę zatracić się w brzemieniu na tle jesiennego deszczu?

4. Romantyczny wieczór, a nie "co na kolację"

Tłumaczyć nie trzeba prawda? Cóż prostrzego, niż zaskoczyć ukochaną osobę. Świece, kolacja, płyta z lovesongsami. Jesień została do tego stworzona.

 

To oczywiście listy nie wyczerpuje. Można też grać na konsoli ze starym kumplem, można skrzyknąć przyjaciół z dzieciństwa na gry planszowe, można urządzić gorącą kąpiel.

Tylko dwa małe zastrzeżenia. Jeden: Nie mówimy, że to lepiej spędzony czas niż, wyjazd na żagle, albo na wieś. Trzeba uważać, żeby nie "zamknąć się w domu".

Dwa: wszystkie te aktywności wymagają trochę przygotowania.

My jesteśmy gotowi na jesień, a Ty?