Ten fotel nie przestaje zaskakiwać. Już kiedy myśleliśmy, że o siedzeniu na nim wiemy wszystko, przyszły nowe inspiracje. Świat zawirował od możliwości. Czytajcie, ćwiczcie i eksperymentujcie.
Mega zagłówek – Amaki ustawiamy do góry nogami… co prawda nasze fotele nie mają nóg, ale bardziej lub mniej można wyróżnić ich górę. Klasyczna pozycja przewiduje, że góra robi za zagłówek, ale to przecież nie jest żadne święte prawo – przynajmniej nie w Polsce. Można więc Amaka położyć na boku, zajść go od tej „góry” i dopiero wtedy na nim lec. Efekt jest taki, że zapadniesz się w fotel głębiej do pozycji półleżącej, a pod twoją głową i plecami zrobi się naturalne szerokie oparcie. To wygodne jeżeli dużo pracujesz na komputerze i zaczyna boleć cię kark.
Siodło Amaki – tak, można też Amaka ujeździć, jak małego kucyka Pony. Metodyka jest podobna, jak ta powyżej. Położyć fotel na boku, zajść od strony „góry”, ale tym razem… Należy stanąć nad nim okrakiem, i usiąść mniej więcej w jego połowie. Efekt widać na załączonym obrazku. W siodle nie wskazane jest wierzganie i wyczyny rodeo, ale możliwe jest powolne odjechanie w stronę zachodzącego słońca.

Amaki wieloosobowe – Nikt nie lubi dzielić swojego Amaka, ale czasem po prostu potrzeba. A potrzeba matką wynalazków. Gdy więc np. namnoży się gości na imprezie więcej niż siedzisk (i nawet pufa już nie pomaga) jest zawsze opcja Amaki wieloosobowego. Tak jak powyżej wystarczy go położyć bokiem i dwie w porywach trzy lekkie osoby mogą spocząć na nim razem. Szwy wytrzymają, to sprawdzone. Gorzej, że granulat ciężko znosi takie obciążenia i możesz potem mieć wrażenie, że fotel znacząco się skurczył.
Tron Amaki – z kolei jeżeli Amaka dobrze wycentrować i usiąść na nim dokładnie z góry, można użyć go jak zwykłego „płaskiego” krzesła bez oparcia. Czemu ktoś chciałby to robić? Ani to wygodne, ani przyjemne. Zgoda, ale praktyczne, kiedy trzeba siąść przy stole - niestety Amak kiepsko sprawdza się przy wysokich stołach (i miewa z tego powodu kompleksy). Pozycja przydaje się na przykład przy grach planszowych.
To wciąż nie wyczerpuje listy, ale udowadnia po raz kolejny, że Amaki to niewyczerpane źródło inspiracji. A wy macie swoją unikatową metodę wylegiwania się na Amaki? Jeżeli tak, to pochwalcie się na naszej ścianie FB.








